„Ramen. Smak wspomnień”, czyli jak pojechałam na ramen do kina na Żoli

Do kin w całej Polsce wchodzi właśnie film „Ramen. Smak wspomnień” singapurskiego reżysera Erica Khoo. W warszawskim kinie Elektronik w dniu premiery odbył się kameralny pokaz specjalny tego filmu połączony z prelekcją i degustacją ramenu.

Kluseczki w Elektroniku

Bilety na pokaz specjalny w kinie Elektronik na warszawskim Żoliborzu wyprzedały się na pniu. W dniu premiery zaplanowano pokaz poprzedzony prelekcją poprowadzoną przez Kohei Yagi, Japończyka mieszkającego w Polsce, konsultanta ds. ramenu (no raczej!) w takich miejscach jak Uki Uki, czy Yatta Ramen.

Po pokazie foyer Elektronika wypełniło się zapachem NOSTALGIC TOKYO SHOYU RAMEN przygotowanego przez SHISO Noodle Bar, których w lecie można było spróbować na Nocnym Markecie. Wtedy nie mogłam się przekonać do zjedzenia ramenu z papierowej misuni, ale wczoraj wieczorem, a raczej późno w nocy, po apetycznym filmie i przy padającym za oknem śniegu nie mogłam go sobie odmówić. SHISO po zamknięciu Nocnego Marketu zawiesili działalność, dlatego kinowy pop-up był dobrą okazją do zjedzenia ich zupy.

I jak się okazało bardzo dobrze zrobiłam, bo serwowany w warunkach polowych shoyu ramen ze świeżym makaronem i aromatycznym, gęstym wywarem, schabem, sercem palmy (?), szczypiorkiem i plasterkiem fish cake’a był bardzo satysfakcjonujący (i tak, to jest bardzo dobre słowo!).

Kolejny film o ramenie?

Sam film miał premierę w 2018 roku i był pokazywany w sekcji kulinarnej 68. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, co obudziło mój apetyt. Opowiada historię młodego chłopaka, który po śmierci rodziców wyrusza w podróż z Japonii do Singapuru, by odnaleźć rodzinę matki i smak dzieciństwa. W Singapurze pomaga mu blogerka kulinarna, a jakże, której znajomość języka mandaryńskiego okaże się kluczowa do rozszyfrowania pamiętnika matki i historii rodzinnej głównego bohatera. Historii skomplikowanej i bolesnej, bo wmieszała się w nią wojna i agresja Japonii na Singapur w latach 40 XX wieku. Czyli klasyk.

Czy warto się na ten film wybrać do kina? Jeśli oczekujesz filmu, o którym będziesz dyskutować w czarnym golfie w klubie dyskusyjnym, to nie. Jeśli bardziej niż od zwyklaków preferujesz bohaterów Marvela, to nie.

Ale jeśli jedzenie sprawia Ci przyjemność i nie jesteś zupełnym cynikiem, to tak. Historia nie powala, co nie przeszkodziło mi zupełnie pod koniec filmu wzruszyć się i popłakać, a o to przecież chodzi w kinie. Nie musi przecież za każdym razem poniewierać i przestawiać klocków w najgłębszych zakamarkach duszy, wystarczy że miło ją rozgrzeje. Jak miska ramenu.

Scenariusz: Fong Cheng Tan, Kim Hoh Wong

„Ramen. Smak wspomnień”

Reżyseria: Eric Khoo

Obsada: Takumi Saito, Seiko Matsuda, Mark Lee

Zdjęcia: Brian Gothong Tan

Muzyka: Kevin Mathews, Christine Sham

Produkcja: Singapur, Japonia, Francja 2018

Premiera polska: 11 stycznia 2019 (dystrybutor: Aurora Films)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s