Biała pizza z zielonymi szparagami

Ostatnim rzutem na taśmę zróbcie sobie coś dobrego ze szparagami, bo zaraz ich już nie będzie! Co prawda tym razem nie będzie tak szybko i prosto z lodówki, jak w przypadku sexy soczystej sałatki z tego wpisu [KLIK, KLIK] – tym razem odpalamy piekarnik, ale obiecuję, że będzie równie pysznie. No i to, co dla Was dzisiaj mam można spokojnie nazwać pizzą, a jak wiadomo, pizza to zawsze dobry pomysł!

Z góry uprzedzam, że to nie jest danie dla tych, których klimat oszukał i właśnie się okazało, że wiosna trwała tydzień i już nie ma czasu na zrobienie bikini body, bo płynnie przeszliśmy w środek lata. Więc jeśli unikacie glutenu, nabiału w postaci serów i innych przyjemności, to poczytajcie sobie na przykład o tropikalnych owocach [KLIK, KLIK] i nie zawracajcie sobie głowy tą kaloryczną bombą.

Jeśli jednak jesteście odważni, nie boicie się, że od włączonego piekarnika stopicie się jak lód, który wypadł dzieciakowi na chodnik, to zapraszam.

Biała pizza ze szparagami

  • Ciasto na pizzę, niezmiennie z tego przepisu [KLIK]
  • Zielone szparagi
  • Parmezan lub Grana Padano
  • Halloumi
  • Sos prawie beszamelowy, do którego będzie Wam potrzebna oliwa, biała mąka, zimne mleko, ew. łyżka wazowa bulionu (i nieobowiązkowo, ale nice to have: starty żółty ser) gałka muszkatołowa, sól i pieprz.

Przygotuj ciasto na pizzę.

Zrób sos beszamelowy: ten nie jest ortodoksyjny (czyli na maśle, ale jak bardzo lubicie, żeby było prawilnie, to proszę bardzo). W garnuszku rozgrzejcie dwie łyżki oliwy, dorzućcie łyżkę białej mąki, wymieszajcie dokładnie i dolewajcie zimnego mleka ciągle mieszając, najlepiej rózgą. Powinna wystarczyć połowa szklanki, maksymalnie szklanka – chcecie uzyskać konsystencję, która nie spłynie z pizzy. Mleko w połowie można zastąpić bulionem.

Do sosu można dodać garść startego żółtego sera – będzie już całkiem dekadencko. Koniecznie całość doprawcie solą i pieprzem i sporą ilością świeżo startej gałki muszkatołowej. Gałka musi być wyczuwalna, ale nie przesadzajcie – podobno nadmiar gałki powoduje halucynacje. To znaczy – jak tam sobie chcecie :)

Teraz mała uwaga na marginesie: odstawiony sos będzie gęstniał, więc zróbcie taki oczko za rzadki, żeby miło się go rozsmarowywało po pizzy.

Piekarnik nagrzewamy do 230 stopni. Jeśli macie funkcję „pizza” to to jest właśnie ten moment, żeby jej użyć. Jeśli nie – termoobieg i grzanie „góra/dół” wystarczą.

Szparagi myjemy i łamiemy w dolnej części – one samoistnie łamią się tam gdzie trzeba, czyli na granicy „złykowienia”. Odpady można zachować np. do wywaru na szparagowe risotto, albo do zupy. Nie wywalajcie ich bez sensu.

Następnie blanszujemy szparagi w osolonej wodzie. Blanszujemy, czyli szybko obgotowujemy – 2, 3 minuty, nie dłużej, bo zamienią się w smutne poszarzałe flaki, a ma być jędrnie i ładnie.

Ser halloumi kroimi w cienskie plastry.

Składamy pizzę: ciasto rozwałkujcie lub rozciągnijcie w dowolny kształt – ja zrobiłam dwa podłużne placki. Na ciasto wyłóżcie sos, a na nim ułóżcie szparagi i plastry sera. Na wierzch zetrzyjcie parmezan lub grana padano – na dużych oczkach. Całość możecie posypać delikatnie grubo zmieloną solą i świeżo zmielonym pieprzem. To już wygląda dobrze, a to przecież nie koniec!

Pizza ląduje w piekarniku i teraz zalecam obserwację. Bo każdy piekarnik ma swoje humory i piekłam pizzę w zbyt wielu, żeby naiwnie powiedzieć Wam: 10 albo 15 minut. Obserwujcie i wyjmijcie ją wtedy kiedy wierzch apetycznie się zarumieni.

Teraz trzeba moment odczekać, żeby składniki się scaliły (możecie wtedy zrobić zdjęcie, wrzucić je na Insta i mnie na nim oznaczyć, żebym mogła Was znaleźć ;)) i… jemy. Popijając schłodzonym białym winem.

Proponuję zjeść jeden placek, a drugi (w odróżnieniu od tej sałatki – KLIK) doskonale nadaje się na drugie śniadanie do pracy. Na zimno.

Pyszka!

PS. O tym, że pizza ma w moim sercu miejsce szczególne możecie przeczytać w tym wpisie [KLIK, KLIK].

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s