Po co nam pszczoła w mieście? Otwarcie Miejskiej Pasieki Artystycznej na dachu CSK w Lublinie

Wszystko zaczęło się od książki “Pszczoły” autorstwa Wojciecha Grajkowskiego i Piotra Sochy wydanej przez Wydawnictwo Dwie Siostry. Janka podeszła do niej trochę niechętnie, ale po dwóch wieczorach czytania na wyrywki wciągnęła się w temat bez reszty. Wie co to jest wylotek, truteń i po co okadza się pszczoły dymem. Więcej – wie po co pszczoły machają skrzydełkami stojąc na tymże wylotku i to, że Poppea kąpała się w oślim mleku z miodem i że nietoperze też zapylają niektóre rośliny. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że zaprzyjaźnimy się z pszczołami aż tak mocno i bardzo, bardzo mnie to cieszy, tym bardziej, że dzięki tej raczkującej dziecięcej pasji sama co dzień dowiaduję się czegoś nowego. Na przykład o miejskich pszczołach.