No, ładne rzeczy!

Lubicie ładne rzeczy? Ja bardzo. A jeśli jeszcze ładne rzeczy powiązane są z kulinariami, to przyznaję, że lekko głupieję i racjonalizm przestaje mieć znaczenie. Mówię na przykład o pragnieniu posiadania, a więc codziennego obcowania z mikserem KitchenAid, mimo iż za jego cenę mogłabym prawdopodobnie mieć 3 miksery innego producenta. Z rozmarzeniem wspominam zagraniczne sklepy spożywcze…

Jest misja.

Panie, Panowie! Przyszedł czas na apel. Zgłosiłam Lu is a foodie. do konkursu o tytuł  Bloga Roku 2009. Blog prowadzony jest od maja minionego roku. Mimo krótkiego żywotu w sieci zdobył sobie grupkę stałych czytelników.  Nie może się porównywać z blogami o wieloletnim stażu, których autorzy czy autorki to już niemal gwiazdy internetu. Moim marzeniem…

Następca Julie. Naśladowca Hestona.

Nie ma już chyba osoby, która nie słyszałaby o Julii Child, a już na pewno o filmie „Julie i Julia”. Jeśli jednak tak się wydarzyło, to prędko wyjaśniam. „Julie i Julia” to ekranizacja książki o tym samym tytule, napisanej po zrealizowaniu blogowo-kulinarnego eksperymentu. Autorka postanowiła w ciągu roku wykonać wszytskie przepisy z klasycznej książki Julii…

Zapomniane zabawy i zaległości.

Witam Państwa bardzo serdecznie, bardzo serdecznie witam Państwa! Przyznaję bez bicia, że ostatnio bardzo zaniedbałam to miejsce. Wcale mnie to nie cieszy, więc czym prędzej nadrabiam zaległości. Zacznę od wyróżnienia, które dostałam od Cremebrulee z Pumpkinkitchen. Jest mi naprawdę ogromnie miło je otrzymać, przede wszytskim dlatego, że blog Lu is a foodie. jest blogiem bardzo…

Slow Food to the rescue!

Wspominałam niedawno o mojej lekturze. Wciąż jeszcze nie skończyłam tej książki. Czytam ją powoli, bo zawiera tyle informacji, a punkt widzenia autora jest często tak ‚niestandartowy’, że potrzebuję więcej czasu, aby wszystko sobie dobrze przyswoić. Potem, jeszcze więcej czasu, żeby to wszystko wprowadzić w życie. ‚To wszystko’ czyli idee Slow Food. Slow Food jest organizacją…

Mój pierwszy [vol. 2].

Przed chwilą wyjęłam z piekarnika Mój Pierwszy Chleb. To niezwykłe uczucie. Ci z Was, którzy tego doświadczyli (niektórzy już jakiś czas temu, a niektórzy na przykład przy okazji światowego Dnia Chleba) wiedzą o czym piszę. Mój Pierwszy Chleb jest jeszcze ciepły. Nie wiem jak smakuje. Ale już kombinuje, co by tu upiec jeszcze : )…

foto+toffi=fotoffi

Na dobry początek chciałabym polecić dobrą stronę: fotoffi.pl. Jak już wspomniałam w pierwszym poście – sieć pełna jest blogów kulinarnych o różnym chatakterze. W świecie jest to już nieco ostygłe zjawisko, u nas jednak wykwit takich stron to wynik dość świeżego kulinarnego szału, o którym nie marzył jeszcze nikt, kto dawno dawno temu oglądał pierwsze…