Jedzenie i zadowolenie

Podobno styczeń jest jednym z najcięższych miesięcy w roku. Jeśli szukasz sposobów na poprawienie samopoczucia i odnalezienie zadowolenia wystarczy, że… zjesz coś dobrego i spełnisz baaaardzo długą listę warunków!

Piekło ugotowane, czyli pierogi z kominkami

Kominki. Małe, czarne, pogniecione pokurcze. Takie jakby trochę papierowe, a trochę skórzane. Jakieś takie trochę czarcie, jakby kominy jakiegoś małego piekiełka żarzącego się gdzieś w leśnym runie. Pamiętam z dzieciństwa poszukiwanie grzybów w Czesławickich lasach. Tato był ostrożny, a Mama odważna. Mama zna się na grzybach i umie odróżniać te wszystkie podobne do siebie blaszkowce…

Uczta z bavette, czyli grillowana łata wołowa

Pamiętacie te czasy, kiedy wśród wszechobecnej kiełby i karkówki szczytem finezji na grillu były szaszłyki? Te czasy minęły. Jeśli czytacie tego bloga, to wiecie, że na grillu robimy wszystko, od langust (KLIK) po pizzę (KLIK), nie zdziwi więc Was, że sięgamy też po mniej oczywiste kawałki mięs, takie jak na przykład łata. Minęły lata, gdy…

Chłodnik w słoiku. Bardziej na skróty się nie da!

Czasem bywają takie dni, kiedy najchętniej nie jedlibyśmy niczego, aż do zmroku. Bo gorąco, bo nie ma czasu, bo nie chce się stać przy garach, zmywać, wyjmować tych wszystkich kuchennych gratów, a potem chować ich z powrotem. Czasem bywają takie dni, że jesteśmy w biegu – na wakacjach, na biwaku, w lesie – bez kuchenki,…

Bób + mięta = wielkie love

Jest dokładnie tak jak w tytule. Bób kocha miętę, mięta kocha bób. Jeśli jeszcze nie znacie tego połączenia, a czujecie miętę do bobu to nie wahajcie się ani chwili. To wciąga, jak to bób. Zaczęło się od tego, że poszłam ostatnio na Ruską (dla niewtajemniczonych – to taki bazar w Lublinie) po letnie zakupy. Kiedyś, kiedyś…

Fritos maduros, czyli smażone dojrzałe platany

Fritos maduros to po prostu smażone dojrzałe platany. Jak już mogliście przeczytać w poprzednich wpisach są o wiele słodsze niż zielone platany, ale jest to zupełnie inna słodkość niż ta bananowa. Dlatego nie zrzymajcie się proszę, że znów taki przepis-nieprzepis. Nie o to chodzi. To zupełnie inny smak, otrzymany z tego samego owocu, ale tydzień…

Banany? Platany! Bęc!

Platany to jedna z podstaw diety „międzyzwrotnikowej” – dobrze się przechowują, mają własne opakowanie, a w dodatku się nie psują, tylko ewoluują w inne stadia dojrzałości, których używa się po prostu inaczej. Do tego rosną wszędzie i nie są zbyt wymagające. W dominikańskich sklepach, na straganach i od ulicznych sprzedawców można kupić zarówno platany zielone,…

Bezpretensjonalny pstrąg, czyli sposób na rybę z ognia

Na pewno już wiecie, że jestem ogromnym orędownikiem prostoty w kuchni. To nie znaczy, że nie doceniam złożonych, wielopiętrowych smaków i wieloetapowych dań, o nie! Ja po prostu lubię gotować i lubię jeść, ale nie lubię tracić niepotrzebnie czasu. Im bardziej jestem żoną, matką, sobą i tak dalej, tym więcej spraw utykam w swoją dobę, a…

Ciasto z rabarbarem. Przepis uniwersalny i niezatapialny

To jest przepis, z którego ciasto zawsze się udaje. Każdemu. Nie tylko w sezonie rabarbarowym, bo możecie użyć absolutnie wszystkich owoców (na przykład mój zimowy faworyt to jabłka z bananami). Można dodawać do niego orzechy, rodzynki czy kruszonkę. Można część mąki wymienić na mąkę pełnoziarnistą lub orkiszową. Przepis pochodzi z mojego rodzinnego zeszytu z przepisami, ale…

Pescado frito na Playa Macao, czyli ucieczka z turystycznego raju

Plaże w Bavaro, to jedna z wizytówek Dominikany. Jest tam wszystko, co obiecują foldery biur podróży – biały piasek i seledynowa, ciepła woda, która za bardzo się nie burzy, więc jest bezpiecznie i spokojnie. Tuż nad wodą rosną strzeliste palmy, niektóre pochylają się malowniczo tworząc idealne tło do zdjęć, którymi można pochwalić się po powrocie…

Sery, szmery, bajery. Przepis na domowy twaróg

Pewnego dnia weszliśmy w posiadanie pięciu litrów mleka od krowy. Przyniósł je Janek Motyka, który jest mistrzem wymiany. Kiedyś za fotel dostaliśmy sałatkę i wiadro sadzonek topinambura. Tym razem przyszedł na kolację z mlekiem od krowy i marynowanym topinamburem, ale o tym kiedy indziej, bo topinambur zdaje się być leitmotivem tych wymian, więc na pewno…

Santo Domingo 3. Barra Payán bez rezerwacji

Jeśli w Santo Domingo mielibyście zjeść tylko jedną rzecz, niech to będą kanapki serwowane w Barra Payán. Skąd wiem? Anthony Bourdain mi powiedział, a ja mu po prostu wierzę.

Stragan, który zmieni moje życie

W przeddzień moich 33 urodzin byliśmy na Półwyspie Samana. W przeddzień moich 33 urodzin nie pojechałam na najpiękniejszą plażę Dominikany, bo dopadła mnie podła jelitówka przywleczona z Europy i musiałam się trzymać blisko łazienki… W wigilię swoich 33 urodzin, naszprycowana Smectą, odważyłam się pojechać na krótki wypad na Playa Rincon, zagryzając zęby i wstrzymując oddech…

Zapote, nispero i czary Prospera

Dwa tygodnie temu odwiedziliśmy Półwysep Samana. Przyjechali do nas znajomi i chcieliśmy pokazać im Dominikanę prawdziwszą niż to, co można zobaczyć na plaży w Bavaro. Wynajęliśmy więc samochód, zapakowaliśmy się do niego w siedem osób i ruszyliśmy na północ. Pech chciał, że dopadł nas w podróży jakiś wirus, który nie oszczędził nikogo (prócz Mazura, który…

Guanabana. Jak ją jeść i co można z niej zrobić?

Lokalne stoiska z owocami bywają zaskakujące – zdarza się, że nie potrafię rozpoznać połowy produktów. Dlatego zamiast omijać nieznane, zaczęłam o nie pytać, kupować w ciemno, zapamiętywać nazwy i szukać informacji. Pobyt w Dominikanie to najlepsza okazja do tego, żeby poznać nowe, nieosiągalne do tej pory smaki. Dzięki Jarowi poznaliśmy guanabanę. To duży, ciężki, zielony…

Guacamole – historia jednej potrawy

Historia kulinarna bywa równie fascynująca jak historia światowych podbojów, zresztą często właśnie z nimi się łączy i z nich wynika. Tak jest również w przypadku guacamole.

Pomidorowa salsa do chipsów z tortilli

Krótka piłka – lubicie chipsy? A chipsy kukurydziane zwane nachosami (z czym trudno mi się zgodzić, bo żyję w przekonaniu, że nachos to takie danie)? Mniejsza o nazwę, wiecie o co mi chodzi, prawda? No i te chipsy kukurydziane są najlepsze z salsą. A salsa jest ze słoika. Do dziś. Od dziś nie kupujecie salsy ze słoika, bo macie mój przepis i wszystko, co potrzebne jest Wam do zrobienia własnej salsy. Czas – 10 min. Słownie: dziesięć minut, i to z myciem blendera. Do roboty!

Egzotyczna kawa podróżującej matki, czyli sposób na jet lag

Wczoraj minęły dwa tygodnie od naszego przyjazdu do Dominikany. Pierwszy tydzień był trudny głównie ze względu na różnicę czasową i idący z nią w nieodłącznej parze jet lag. Podróżując samemu w kierunku zachodnim, wystarczy przetrzymać zmęczenie i położyć się spać tak jak normalnie każe (nowy) zegarek. Po jednej lub dwóch wcześniejszych pobudkach bezboleśnie przyzwyczajamy się do…

Nasza Wigilia w Dominikanie

Przyznam się Wam, że jestem naprawdę bardzo zaskoczona tym jak wiele Magii Świąt wyczarowaliśmy w tym roku na tarasie w Bavaro. Być może to obecność dzieci daje napęd do tego, żeby się bardziej postarać? A może fakt, że przy jednym stole usiadły razem trzy pokolenia? A może po prostu spokój w sercu, ciepłe uczucia, szczere…

Dominikańska Wigilia w teorii

W naszym życiu złożyło się tak, że właśnie spędzamy drugie Boże Narodzenie w Dominikanie. Teoretycznie mogłabym więc tonem wszystkowiedzącym powymądrzać się o lokalnych zwyczajach etc, ale prawda jest taka, że dziwnym trafem nie poczułam tu jeszcze nigdy świątecznego klimatu, jednak w tym roku postanowiłam, że czas już skończyć z turystyczną ignorancją i trzeba o świętach dominikańskich przynajmniej poczytać i trochę popytać. Tym, czego się dowiedziałam podzielę się z Wami w tym wpisie.

Środa to mały weekend, czyli latająca kuchnia Mazura

Nasza rodzina nie żyje tradycyjnym rytmem klasycznych tygodni i weekendów, które zaczynają się w piątek wieczorem i kończą w niedzielę po południu. Dlatego powiedzenie, ze środa to taki mały weekend jest dla nas jak najbardziej adekwatne. W minioną środę zaprosiliśmy kilkoro przyjaciół na kolację. Odwiedziła nas śmietanka lubelskiego managementu kultury, realizacji dźwięku, obrazu i oświetlenia,…

Co można zrobić z kiszonych buraków? 3 podpowiedzi

W poprzednim wpisie podzieliłam się z Wami moim najprostszym sposobem na ukiszenie buraków i soku buraczanego.. Co możemy z nimi zrobić, gdy są już gotowe? Wszystko, co tylko przyjdzie nam do głowy. Ja korzystam z nich na kilka sposobów: Sok do picia Staram się codziennie podawać sok dzieciom, w małych ilościach, nawet jedną łyżkę. Można…

Masz to w Polsce? Czyli portugalskie smaczki

Dziś krótko, zwięźle i na temat. Wśród zdjęć znalazłam różne smaczne rzeczy. Takie, które chciałabym mieć tu na codzień, a nie mam. Mam za to foty, którymi się z Wami podzielę. Na sklepowych półkach: To jest tylko próbka. Pierwszego dnia, tak się zachwyciłam, że złapałam za telefon i robiłam zdjęcia wszystkim półkom po kolei. Po…

Feijoada à la Brazilian

Jesień rozgościła się na dobre bębniąc deszczem w parapety. Skoro na razie nigdzie się nie wybieramy, to chociaż sobie pogotujmy, a na jesienne słoty feijoada jest doskonała. Feijoada (wymawiamy: feiżuada) to nic innego jak fasolowy gulasz. Feijão, to po portugalsku właśnie fasola. Jego drugim składnikiem jest wieprzowina w różnych postaciach, również w formie nóżek, uszu…

9 rzeczy, które musisz zjeść w Sao Paulo

Poniżej mój subiektywny wybór dla tych podróżujących, którzy lubią zjeść. Sao Paulo to miasto, w którym spokojnie można puścić całą kasę na dobre jedzenie, nocne życie, albo na ciuchy. Naszego wyboru na pewno się domyślacie, więc do rzeczy: co trzeba zjeść w Sao Paulo? 1. Pizza Więcej Włochów niż w Brazylii mieszka tylko we Włoszech….