Uczta z bavette, czyli grillowana łata wołowa

Pamiętacie te czasy, kiedy wśród wszechobecnej kiełby i karkówki szczytem finezji na grillu były szaszłyki? Te czasy minęły. Jeśli czytacie tego bloga, to wiecie, że na grillu robimy wszystko, od langust (KLIK) po pizzę (KLIK), nie zdziwi więc Was, że sięgamy też po mniej oczywiste kawałki mięs, takie jak na przykład łata. Minęły lata, gdy…