My Grand Tour. Wspomnienie na marginesie

Umieszczenie poniższego porównania w poprzednim poście byłoby nie fair. Dlatego zdecydowałam napisać osobny tekst, żeby na marginesie recenzji książki “Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę” pokazać Wam przykład na to jak można fajnie pisać będą młodym, podróżując samotnie i kusząc los. Czytając książkę Tonego Kososkiego nie mogłam oprzeć się skojarzeniom z blogiem Kuby Fedorowicza. Kuba wyruszył…