Azjatycka zupa z kaczą piersią. Wersja nieortodoksyjna.

Jesień się zagęszcza, już niedługo w termometry zastuka zima, a w naszej spiżarni piętrzą się azjatyckie makarony. To oznacza, że nadszedł czas zup! W dodatku, wreszcie znaleźliśmy w Lublinie sklep naprawdę przyzwoicie zaopatrzony w produkty orientalne (o tym wkrótce, obiecuję), więc można było odświeżyć zapasy. Tak narodził się pomysł na zupę azjatycką. Przepis, który dziś…

Makaron ze szpinakiem [ver. 1.0]

Dziś będzie wreszcie przepis. Choć właściwie…nie jestem wcale przekonana (po raz kolejny), czy tak proste wykonanie, to przepis. W każdym razie jest to jeden z moich ulubionych wiosennych sposobów na świeży szpinak. Przed Państwem: Makaron ze Szpinakiem – wersja 1.0. Co? [na 4 osoby, lub 3 głodne, lub 2 maniaków szpinaku] Opakowanie makaronu. U mnie kokardki,…

Najpiękniejsza na przednówku – kapusta.

Koniec miesiąca. Niedziela. W lodówce stan raczej resztkowy. Mam jeszcze pół główki czerwonej kapusty i dwa kawałki przedniego rosbefu. W głowie szkicuję plan kolację, którą przygotuję wieczorem, kiedy będziemy w komplecie. Nie przejmuję się dietetycznymi zaleceniami, wolę zjeść o późnej porze, ale Razem. Świeci jednak piękne słońce, więc korci mnie, żeby ugotować cokolwiek, bo takie…

Koniec teasera.

O jaaa! Wrzuciłam to zdjęcie mając szczerą nadzieję, że kilka godzin później będę już mogła dopisać resztę. Okazało się jednak, że spadła na mnie misja specjalna i rąbka krewetkowej tajemnicy mogę uchylić dopiero teraz. W dodatku okazało się, że zdjęcia robione na prędce, bez statywu, przy enegrooszczędnej żarówce są tak bardzo na nic, że będziecie…

Zupa rybna. Najprostsza!

Po kilku wpisach ‚teoretycznych’ przyszedł czas na przepis. Dziś zupa rybna, którą nauczyła mnie robić moja Mama. Jest ekstremalnie łatwa w przygotowaniu i nie wyobrażam sobie, jak dałoby się ją zespsuć. Jedyną kuchenną umiejętnością, a raczej darem bożym potrzebnym do jej wykonania jest odrobina cierpliwości przy obieraniu makreli z ości. Składniki są trzy (plus 4 przyprawowe)….

Jesienne placuszki na słotę.

Wybrałam się dziś w końcu na Targ. Pogoda była (i jest…) krótko mówiac obrzydliwa. Sprzedawcy jednak się nie poddali i dzielnie czekali na klientów przy straganach pełnych jesiennych plonów, zziębniętych i mokrych od siąpiącego wciąż deszczu. Wybrałam się tam  głównie z myślą o Kaszarzu, od którego chciałam wreszcie kupić razowe mąki, w tym żytnią na…

Pizza ośmiominutówka.

Dziś wpis z kategorii zaległych. Przed Państwem pizza ‚ośmiominutówka’ która jest doskonałym przykładem zastosowania moich kuchennych ‚zasad-nie-zasad’, o których pisałam w poprzednim poście. Zdaję sobie sprawę z tego, że purystów nazwanie tego wypieku ‚pizzą’ prawdopodobnie, gdyż ciasto nie zawiera drożdży – powiem szczerze, że jakoś mnie to nie matrwi : ) Czas przygotowywania od pomysłu…