Piekło ugotowane, czyli pierogi z kominkami

Kominki. Małe, czarne, pogniecione pokurcze. Takie jakby trochę papierowe, a trochę skórzane. Jakieś takie trochę czarcie, jakby kominy jakiegoś małego piekiełka żarzącego się gdzieś w leśnym runie. Pamiętam z dzieciństwa poszukiwanie grzybów w Czesławickich lasach. Tato był ostrożny, a Mama odważna. Mama zna się na grzybach i umie odróżniać te wszystkie podobne do siebie blaszkowce…

Uczta z bavette, czyli grillowana łata wołowa

Pamiętacie te czasy, kiedy wśród wszechobecnej kiełby i karkówki szczytem finezji na grillu były szaszłyki? Te czasy minęły. Jeśli czytacie tego bloga, to wiecie, że na grillu robimy wszystko, od langust (KLIK) po pizzę (KLIK), nie zdziwi więc Was, że sięgamy też po mniej oczywiste kawałki mięs, takie jak na przykład łata. Minęły lata, gdy…

Chłodnik w słoiku. Bardziej na skróty się nie da!

Czasem bywają takie dni, kiedy najchętniej nie jedlibyśmy niczego, aż do zmroku. Bo gorąco, bo nie ma czasu, bo nie chce się stać przy garach, zmywać, wyjmować tych wszystkich kuchennych gratów, a potem chować ich z powrotem. Czasem bywają takie dni, że jesteśmy w biegu – na wakacjach, na biwaku, w lesie – bez kuchenki,…

Bób + mięta = wielkie love

Jest dokładnie tak jak w tytule. Bób kocha miętę, mięta kocha bób. Jeśli jeszcze nie znacie tego połączenia, a czujecie miętę do bobu to nie wahajcie się ani chwili. To wciąga, jak to bób. Zaczęło się od tego, że poszłam ostatnio na Ruską (dla niewtajemniczonych – to taki bazar w Lublinie) po letnie zakupy. Kiedyś, kiedyś…

Fritos maduros, czyli smażone dojrzałe platany

Fritos maduros to po prostu smażone dojrzałe platany. Jak już mogliście przeczytać w poprzednich wpisach są o wiele słodsze niż zielone platany, ale jest to zupełnie inna słodkość niż ta bananowa. Dlatego nie zrzymajcie się proszę, że znów taki przepis-nieprzepis. Nie o to chodzi. To zupełnie inny smak, otrzymany z tego samego owocu, ale tydzień…

Bezpretensjonalny pstrąg, czyli sposób na rybę z ognia

Na pewno już wiecie, że jestem ogromnym orędownikiem prostoty w kuchni. To nie znaczy, że nie doceniam złożonych, wielopiętrowych smaków i wieloetapowych dań, o nie! Ja po prostu lubię gotować i lubię jeść, ale nie lubię tracić niepotrzebnie czasu. Im bardziej jestem żoną, matką, sobą i tak dalej, tym więcej spraw utykam w swoją dobę, a…

Ciasto z rabarbarem. Przepis uniwersalny i niezatapialny

To jest przepis, z którego ciasto zawsze się udaje. Każdemu. Nie tylko w sezonie rabarbarowym, bo możecie użyć absolutnie wszystkich owoców (na przykład mój zimowy faworyt to jabłka z bananami). Można dodawać do niego orzechy, rodzynki czy kruszonkę. Można część mąki wymienić na mąkę pełnoziarnistą lub orkiszową. Przepis pochodzi z mojego rodzinnego zeszytu z przepisami, ale…

Sery, szmery, bajery. Przepis na domowy twaróg

Pewnego dnia weszliśmy w posiadanie pięciu litrów mleka od krowy. Przyniósł je Janek Motyka, który jest mistrzem wymiany. Kiedyś za fotel dostaliśmy sałatkę i wiadro sadzonek topinambura. Tym razem przyszedł na kolację z mlekiem od krowy i marynowanym topinamburem, ale o tym kiedy indziej, bo topinambur zdaje się być leitmotivem tych wymian, więc na pewno…

Guanabana. Jak ją jeść i co można z niej zrobić?

Lokalne stoiska z owocami bywają zaskakujące – zdarza się, że nie potrafię rozpoznać połowy produktów. Dlatego zamiast omijać nieznane, zaczęłam o nie pytać, kupować w ciemno, zapamiętywać nazwy i szukać informacji. Pobyt w Dominikanie to najlepsza okazja do tego, żeby poznać nowe, nieosiągalne do tej pory smaki. Dzięki Jarowi poznaliśmy guanabanę. To duży, ciężki, zielony…

Guacamole – historia jednej potrawy

Historia kulinarna bywa równie fascynująca jak historia światowych podbojów, zresztą często właśnie z nimi się łączy i z nich wynika. Tak jest również w przypadku guacamole.

Pomidorowa salsa do chipsów z tortilli

Krótka piłka – lubicie chipsy? A chipsy kukurydziane zwane nachosami (z czym trudno mi się zgodzić, bo żyję w przekonaniu, że nachos to takie danie)? Mniejsza o nazwę, wiecie o co mi chodzi, prawda? No i te chipsy kukurydziane są najlepsze z salsą. A salsa jest ze słoika. Do dziś. Od dziś nie kupujecie salsy ze słoika, bo macie mój przepis i wszystko, co potrzebne jest Wam do zrobienia własnej salsy. Czas – 10 min. Słownie: dziesięć minut, i to z myciem blendera. Do roboty!

Co można zrobić z kiszonych buraków? 3 podpowiedzi

W poprzednim wpisie podzieliłam się z Wami moim najprostszym sposobem na ukiszenie buraków i soku buraczanego.. Co możemy z nimi zrobić, gdy są już gotowe? Wszystko, co tylko przyjdzie nam do głowy. Ja korzystam z nich na kilka sposobów: Sok do picia Staram się codziennie podawać sok dzieciom, w małych ilościach, nawet jedną łyżkę. Można…

Tajna broń na jesień – kiszony sok z buraka

Jak już na pewno zdołaliście się zorientować jestem na nieustającej wojnie z jesiennymi infekcjami. Panująca nam miłościwie jesień wystawia moją matczyną cierpliwość na liczne próby, gdyż wraz początkiem przedszkola weszliśmy na drogę niekończących się infekcji, pokasływań i katarów. Na szczęście nic groźniejszego się nas nie czepia, więc dla pokrzepienia powtarzam sobie, że jednak jakąś tam…

Feijoada à la Brazilian

Jesień rozgościła się na dobre bębniąc deszczem w parapety. Skoro na razie nigdzie się nie wybieramy, to chociaż sobie pogotujmy, a na jesienne słoty feijoada jest doskonała. Feijoada (wymawiamy: feiżuada) to nic innego jak fasolowy gulasz. Feijão, to po portugalsku właśnie fasola. Jego drugim składnikiem jest wieprzowina w różnych postaciach, również w formie nóżek, uszu…

Azjatycka zupa z kaczą piersią. Wersja nieortodoksyjna.

Jesień się zagęszcza, już niedługo w termometry zastuka zima, a w naszej spiżarni piętrzą się azjatyckie makarony. To oznacza, że nadszedł czas zup! W dodatku, wreszcie znaleźliśmy w Lublinie sklep naprawdę przyzwoicie zaopatrzony w produkty orientalne (o tym wkrótce, obiecuję), więc można było odświeżyć zapasy. Tak narodził się pomysł na zupę azjatycką. Przepis, który dziś…

Makaron ze szpinakiem [ver. 1.0]

Dziś będzie wreszcie przepis. Choć właściwie…nie jestem wcale przekonana (po raz kolejny), czy tak proste wykonanie, to przepis. W każdym razie jest to jeden z moich ulubionych wiosennych sposobów na świeży szpinak. Przed Państwem: Makaron ze Szpinakiem – wersja 1.0. Co? [na 4 osoby, lub 3 głodne, lub 2 maniaków szpinaku] Opakowanie makaronu. U mnie kokardki,…

Naleśniki. Jak z notesu.

Niedawno kultowy Moleskine wypuścił serię tematycznych notesów. Między innymi znalazł się notes na przepisy kulinarne. O tym pisały już Ola Lazar i Minta z bloga Minta Eats, więc nie będę się powtarzać. Przyznam Wam tylko, że notesy, jak zresztą wszelkie artykuły z branży papierniczej, mają dla mnie nieodparty urok, któremu czasem trudno mi się oprzeć….

W poszukiwaniu Pizzy Idealnej.

Jakiś czas temu rozpoczęłam swoje własne poszukiwania domowej Pizzy Idealnej. Piekarnik jaki mam, każdy wie. Kamienia brak. W domu zimno, więc ciasto nie ma najlepszych warunków do wyrastania. Jedyne pewne elementy to ja i Mazur – pizzę jesteśmy w stanie zjeść zawsze i wszędzie. Rozpoczął się więc czas eksperymentów. Raz się nie dopiekło, innym razem…

Koniec teasera.

O jaaa! Wrzuciłam to zdjęcie mając szczerą nadzieję, że kilka godzin później będę już mogła dopisać resztę. Okazało się jednak, że spadła na mnie misja specjalna i rąbka krewetkowej tajemnicy mogę uchylić dopiero teraz. W dodatku okazało się, że zdjęcia robione na prędce, bez statywu, przy enegrooszczędnej żarówce są tak bardzo na nic, że będziecie…

Zupa rybna. Najprostsza!

Po kilku wpisach ‚teoretycznych’ przyszedł czas na przepis. Dziś zupa rybna, którą nauczyła mnie robić moja Mama. Jest ekstremalnie łatwa w przygotowaniu i nie wyobrażam sobie, jak dałoby się ją zespsuć. Jedyną kuchenną umiejętnością, a raczej darem bożym potrzebnym do jej wykonania jest odrobina cierpliwości przy obieraniu makreli z ości. Składniki są trzy (plus 4 przyprawowe)….

Jesienne placuszki na słotę.

Wybrałam się dziś w końcu na Targ. Pogoda była (i jest…) krótko mówiac obrzydliwa. Sprzedawcy jednak się nie poddali i dzielnie czekali na klientów przy straganach pełnych jesiennych plonów, zziębniętych i mokrych od siąpiącego wciąż deszczu. Wybrałam się tam  głównie z myślą o Kaszarzu, od którego chciałam wreszcie kupić razowe mąki, w tym żytnią na…

Przygody z Chlebami.

Od pierwszych chlebowych wpisów minęly dwa tygodnie i pięć chlebów. Każdy z nich inny, każdy lepszy, smaczniejszy, robiony z większą wprawą i spokojem. Prawdą jest, że chleb  pszenny wypiekany z tego przepisu najlepszy jest zaraz po ostudzeniu. Nie jest to jednak problem, bo Chleb znika prędko, a jeśli nie – potem doskonale nadaje się na…

Mój pierwszy [vol. 2].

Przed chwilą wyjęłam z piekarnika Mój Pierwszy Chleb. To niezwykłe uczucie. Ci z Was, którzy tego doświadczyli (niektórzy już jakiś czas temu, a niektórzy na przykład przy okazji światowego Dnia Chleba) wiedzą o czym piszę. Mój Pierwszy Chleb jest jeszcze ciepły. Nie wiem jak smakuje. Ale już kombinuje, co by tu upiec jeszcze : )…

Pizza ośmiominutówka.

Dziś wpis z kategorii zaległych. Przed Państwem pizza ‚ośmiominutówka’ która jest doskonałym przykładem zastosowania moich kuchennych ‚zasad-nie-zasad’, o których pisałam w poprzednim poście. Zdaję sobie sprawę z tego, że purystów nazwanie tego wypieku ‚pizzą’ prawdopodobnie, gdyż ciasto nie zawiera drożdży – powiem szczerze, że jakoś mnie to nie matrwi : ) Czas przygotowywania od pomysłu…

Gnocchi recipe – czyli leniwe od niechcenia.

Witam po długiej przerwie. Wiele się działo i mam nadzieję, że powiedzie się mój plan jesienno – wieczornego uzupełniania wpisów. To tak na prędce, tytułem wstępu. A teraz do rzeczy. Jestem zwolennikiem prostego jedzenia. Także prostego myślenia o jedzeniu. Nie chodzi mi tutaj o łamanie zasad, czy nonszalancję wobec tracycjcyjnych smaków, ale proste i lekkie podejście  do…